Chociaż każdy kredyt jest jakimś ryzykiem, że być może kiedyś powinie się nam noga, będą gorsze miesiące, a mimo to, raty trzeba będzie płacić, to jest w tym wszystkim jakaś nadzieja - mianowicie ubezpieczenie na wypadek utraty dochodu.
Takie ubezpieczenie na wypadek utraty dochodu jest doskonałym narzędziem stosowanym przy zaciąganiu kredytów. Co prawda jest to nieobowiązkowa opcja( mimo, że doradcy bardzo często nam wpierają, że trzeba i bez tego ani rusz, bo mają z tego płacone dodatkowe prowizje ), niemniej jednak warto się na nią zdecydować. Mamy wtedy co prawda ratę większą o jakieś 5% powiedzmy, niekiedy więcej lub mniej i cały kredyt się nam podraża, ale chociaż możemy spać bezpiecznie. Takie ubezpieczenie na wypadek utraty dochodu działa bowiem na tej zasadzie, że w przypadku jeśli dostaniemy wypowiedzenie z pracy i nie będziemy mieć żadnego źródła dochodu, to wówczas przez 12 miesięcy maksymalnie ubezpieczyciel będzie za nas opłacał raty. Dzięki temu my nie musimy nic płacić i skupiamy się na szukaniu nowej pracy, a bank ma wszystko opłacanie w terminie bez karnych odsetek.
Brak komentarzy.
Dodawanie komentarzy zostało zablokowane.